W dniach 6 -7 listopada klasa 5 Tma wraz z Panią wychowawczynią Iwoną Marzędą oraz Panią Karoliną Kozioł, udała się na dwudniową wycieczkę do Wrocławia. Rozpoczęła się ona na błoniach krakowskich, spod których wyruszyliśmy o godzinie 6:30. Od razu po dotarciu na miejsce, rozpoczęliśmy zwiedzanie Wrocławia począwszy od jego zabytków.

Były to między innymi Ostrów Tumski, który to jest najstarszą zabytkową częścią Wrocławia powstałą na ówczesnej wyspie. Dowiedzieliśmy się, że rzeka Oława rozgałęziając się tworzyła tu tzw. Ostrowy czyli wyspy. Dzisiaj jednak Ostrów tumski już nie jest wyspą. Następnym punktem wycieczki było Stare Miasto, którego sercem jest rynek z zdobionym ratuszem. Zarówno rynek, jak i ratusz zostały odbudowane po II wojnie światowej. W kamienicach o ozdobnych szczytach mieszczą się pierogarnie, restauracje z kuchnią indyjską i otwarte do późna bary. We wrocławskiej Hali Targowej można kupić lokalne produkty i to właśnie tam odbyła się nasza pierwsza przerwa w zwiedzaniu. Zwiedziliśmy także Jatki czyli uliczka utworzona przez dwa rzędy sklepów rzeźniczych. Znajduje się tam Pomnik Zwierząt Rzeźniczych powstały aby upamiętnić rolę, jaką pełniła ta ulica od czasów średniowiecza. Intencje autorów, wrocławskich artystów, wyjaśnia napis na tabliczce: „Ku czci Zwierząt Rzeźnych – Konsumenci”  Oczywiście nie obyłoby się bez poszukiwania Krasnali, które to są wizytówką tego miasta. Dzień ten zakończyliśmy na tarasie widokowym na 49 piętrze Sky Tower, skąd mogliśmy podziwiać Wrocław z innej perspektywy i nocą więc widok był jeszcze bardziej poruszający.

Po dotarciu do hotelu nareszcie odpoczęliśmy by następnego dnia ruszyć na Panoramę Racławicką. Podziwialiśmy tam obraz bitwy racławickiej, a dzięki świetnemu lektorowi mogliśmy się dowiedzieć ciekawych faktów dotyczących tej właśnie bitwy. Później przejechaliśmy do kopalni złota w Złotym Stoku, gdzie naprawdę świetna Pani Przewodnik z genialnym poczuciem humoru oprowadziła nas krok po kroku przez historię tego miejsca. Widzieliśmy tam jak są wybijane monety a także przejechaliśmy się kolejką typową dla kopalni.

Następnie wyruszyliśmy w drogę powrotną oczywiście z przystankiem w luksusowej restauracji Pod Złotymi Łukami czyli w McDonaldzie. Na pewno ta wycieczka pozostanie nam na długo w pamięci, a może nawet kiedyś będziemy ją wspominać naszym dzieciom.